Story Mode Mortal Kombat Mythologies: Sub-Zero

SHAOLIN TEMPLES

Sub-Zero i Scorpion przybyli do Świątyni Shaolin w tym samym czasie i spotkali się w komnacie z Mapą Żywiołów. Ponieważ obaj przybyli po tę samą rzecz wywiązała się pomiędzy nimi brutalna walka, którą Scorpion w końcu przegrał. Gdy ninja był na kolanach, Sub-Zero nie okazał mu litości i zerwał mu głowę z karku wraz z kręgosłupem. Potem zabrał Mapę Żywiołów.

Ze swą misją wykonaną, Sub-Zero ucieka ze Świątyń Shaolin... I powraca do głównej siedziby klanu Lin Kuei, ukrytej wysoko w górach na północy Chin.

Sub-Zero: Wielki Mistrzu, na cześć Lin Kuei, przynoszę ci tę świętą Mapę Żywiołów.

Grandmaster: Raz jeszcze powiodło się naszemu najbardziej przebiegłemu zabójcy i złodziejowi. Spocznij mój wojowniku Lin Kuei.

Quan Chi: Witaj, widzę, że ninja udało się odebrać mą mapę... tak jak przewidziałem.

Sub-Zero: Wyjaśnijmy coś... Nie jestem ninja. Jestem Lin Kuei. Scorpion był ninja!

Quan Chi: Ach tak, twój Japoński odpowiednik. Niefortunnie się stało, że natknąłeś się na niego podczas walki z durnymi mnichami Shaolin.

Sub-Zero: Scorpionowi ktoś dał cynk... wiedział, że włamuję się do świątyni i gdyby go tam nie było - nie byłoby walki! Ty jesteś za to odpowiedzialny, czarnoksiężniku!

Quan Chi: Przyznaję... zapewniłem sobie również usługi Scorpiona. Potrzebowałem pewności, w razie gdybyś ty zawiódł.

Sub-Zero: Cóż, twój spokój umysłu niemalże kosztował mnie tą misję.

Grandmaster: Dość! Quan Chi... co z naszą zapłatą?

Quan Chi: Ach tak, prawie zapomniałem... W tej torbie są kości twego arcy wroga i przywódcy klanu Scorpiona, Shirai Ryu.

Grandmaster: Tak, a to jest czaszka wodza Shirai Ryu?

Quan Chi: Z całą pewnością... Osobiście obdarłem ją ze skóry.

Grandmaster: Ha! Nasi pradawni wrogowie zostali zniszczeni w jednej transakcji. Widzisz, Sub-Zero... czasami można zaufać czarnoksiężnikowi. Teraz użyjesz mapy w swej następnej misji. Quan Chi raz jeszcze zapewnił sobie twe usługi.

Sub-Zero: W porządku, podaj szczegóły.

Quan Chi: Mapa, którą ukradłeś... wskazuje drogę do świątyni, która powstała nim ludzkość zaczęła spisywać swą historię. Przez tysiące lat Świątynia Żywiołów była ukryta w górach znanych nam dzisiaj jako Himalaje w Nepalu. Mapa jest jedynym dowodem jej istnienia.

Sub-Zero: W porządku... docieram do świątyni i co dalej? Co jest w środku?

Quan Chi: Mały amulet... bezwartościowy dla was, ale... powiedzmy, że dla mnie ma wielką wartość sentymentalną.

Sub-Zero: Skoro jest tak cenny, dlaczego sam go sobie nie weźmiesz?

Quan Chi: Nie mogę wejść do świątyni dopóki nie zostaną pokonane cztery żywioły w jej murach. A poza tym nie jestem w najlepszej komitywie z bogami waszego świata... zwłaszcza z waszym Bogiem Gromu.

Sub-Zero: Powiedz mi o tych żywiołach.

Quan Chi: Są to cztery żywioły, które tworzą życie w waszym świecie... Wiatr, Ziemia, Woda i Ogień. Z twą biegłością we władaniu żywiołem zimna masz przewagę jakiej nie ma żaden inny człowiek... masz możliwość pokonania żywiołów. Przewidziałem to...

TEMPLE OF ELEMENTS

Tak jak przykazał mu Wielki Mistrz klanu, Sub-Zero poszedł za wskazówkami mapy i dotarł do Świątyni Żywiołów, wykutej w jednej z gór w masywie Himalajów. Najpierw zdobył trzy Ikony Wiatru, które dały mu dostęp do pierwszego strażnika, Boga Wiatru imieniem Fujin. Gdy ninja go pokonał, zszedł pod ziemię i tam zdobył trzy Ikony Ziemi i pokonał drugiego strażnika, Boga Ziemi. Po wydostaniu się z podziemi przeniósł się w wilgotne korytarze, gdzie zebrał trzy Ikony Wody i pokonał Boga Wody będącego trzecim strażnikiem. Na końcu zebrał trzy ostatnie Ikony Ognia i pokonał ostatniego strażnika, Boga Ognia.

Sub-Zero wspina się po schodach do czegoś co wydaje mu się być starożytnym amuletem, którego szuka. Gdy podchodzi, ogląda inskrypcje, które są wyryte na jego krawędziach i chce zabrać starożytny artefakt, którego nigdy przedtem nie dotykał żaden śmiertelnik. Ale nim zdołał do niego dotrzeć... niespodziewany gość pierwszy go zabiera.

Quan Chi: Amulet... Mam Amulet Shinnoka!

Sub-Zero: Czyj amulet?

Quan Chi: Jest moim bogiem, władcą Netherealm i wkrótce niszczycielem twojego Ziemskiego świata. To z pewnością Amulet Shinnoka!

Sub-Zero: O czym ty mówisz?

Quan Chi: Tan amulet to klucz do mocy Shinnoka jako Starego Boga. Gdy zostanie mu zwrócony, Shinnok odzyska swą moc i zostanie uwolniony z więzienia Netherealm.

Sub-Zero: ... Niszczyciel wszystkich światów? Myślę, że jesteś obłąkany. Ten amulet nie jest wart więcej niż brąz, z którego jest zrobiony.

Quan Chi: Wierz w co chcesz, Sub-Zero. Żegnaj, ninja...

Sub-Zero patrzy jak energia się rozpływa. Potem, nagle, niebieski słup elektryczności uderza w ziemię z siłą gromu. Zaczyna formować się nowy kształt... Ale tym razem jest to Bóg Gromu, Rayden.

Rayden: Czy zdajesz sobie sprawę co zrobiłeś?

Sub-Zero: Zarabiałem na życie.

Rayden: Ignorancja i chciwość twego klanu będą kosztować cały ten świat. Musisz teraz wszystko naprawić.

Sub-Zero: Quan Chi może być po prostu zwariowanym czarnoksiężnikiem. Nigdy nie słyszałem o Starym Bogu zwanym Shinnok, ani miejscu zwanym Netherealm.

Rayden: Cóż, więc lepiej zacznij wierzyć w obie te rzeczy, ponieważ idziesz do Netherealm i przyniesiesz Amulet z powrotem. Musimy działać szybko. Nie mam władzy w Netherealm... Jesteś ostatnią nadzieją rzeczywistości.

Sub-Zero: Zrobię to, Boże Gromu... ale tylko dlatego, że nie mam wyboru.

Rayden: Więc odsuń się...

Rayden przygotowuje się do otwarcia portalu do Netherealm. Błyskawice mieszają się z zaginającą się przestrzenią, gdy wskazuje swą laską w środek wirującej energii.

Rayden: To jest portal do Netherealm. Gdy tam będziesz idź za Quan Chi i spróbuj odzyskać Amulet nim da go Shinnokowi. Dam ci jeszcze tę radę... strzeż się Braci Cienia. Netherealm to miejsce zagubionych dusz. Dołączysz do nich jeśli ci się nie uda... tak samo jak dusze całego tego świata.

Sub-Zero przechodzi przez portal.

PRISON OF SOULS

Po przejściu przez portal Sub-Zero dostał się do Więzienia Dusz, z którego musiał uciec. Na początku wszystko szło dobrze, do czasu gdy za kolejnym zakrętem strażnikom udało się go pojmać. Został wtrącony do celi, w której spotkał starego znajomego, ale bardzo zmienionego przez przebywanie w Netherealm.

Schwytany i uwięziony, Sub-Zero spogląda zza krat swej celi i rozmyśla o ucieczce. Nie zauważa mrocznej postaci za swymi plecami.

Wojownik: Ucieczka nie jest możliwa.

Sub-Zero: Ktoś ty?

Wojownik: Jestem martwym człowiekiem. Ale ty w jakiś sposób zachowałeś swą śmiertelność, co oznacza, że można cię zabić.

Sub-Zero: Zaraz... znam twój głos.

Scorpion: Taaaak... Jestem Scorpion. Zabiłeś mnie z zimną krwią.

Sub-Zero: Nie miałem wyjścia. Jeśli nie ukradłbym mapy to ja byłbym teraz martwy.

Scorpion: Ale mój klan i rodzina wciąż by żyli!

Sub-Zero: Co takiego?

Scorpion: Nie wystarczyło ci zabić tylko mnie... musiałeś zniszczyć tę resztkę mnie, która pozostała... ty jesteś odpowiedzialny za masakrę mego całego klanu!

Sub-Zero: Mylisz się... to Quan Chi jest odpowiedzialny za ich śmierć!

Scorpion: Słowa nie uratują cię, wojowniku Lin Kuei... przygotuj się na ostateczną bitwę!

Pomimo nadnaturalnych mocy jakie dał Scorpionowi Netherealm walkę znów wygrał Sub-Zero i zdołał uciec z celi. By uciec z więzienia ninja zebrał dwa klucze dające dostęp do kolejnych, wyższych poziomów, a w końcu doprowadziło go to do głównego zarządcy Więzienia Dusz, którego nie bez trudności pokonał. Gdy strażnik legł martwy Sub-Zero zabrał mu trzeci klucz dający dostęp na trzeci, najwyższy poziom więzienia, a w końcu do wyjścia.

Wysoko na wieży, ponad strzaskanymi bramami więzienia, samotna postać spogląda jak Sub-Zero toruje sobie drogę do wolności. Na imię jej Kia i spogląda na śmiertelnika przez lornetkę.

Kia: Cóż, to z pewnością śmiertelnik. Jego dusza wciąż jest w jego ciele.

Dołączają do niej jej kompanki w walce - Jataaka i Sareena. Razem są osobistymi skrytobójczyniami Quan Chi.

Jataaka: Śmiertelnik nie może tu istnieć z nietkniętą duszą.

Kia: Chyba, że zezwolił na to Shinnok.

Sareena: Powiem Quan Chi. Wy dwie obserwujcie go.

Forteca Shinnoka wyłania się z Morza Nieśmiertelności. W jej murach Quan Chi doskonale zdaje sobie sprawę z ciężkiego położenia Sub-Zero, gdy Sareena wchodzi do jego azylu.

Quan Chi: Podejdź, Sareena.

Sareena: Sir, śmiertelnik uciekł z Więzienia Dusz. Kieruje się na Morze Nieśmiertelności.

Quan Chi: Śmiertelnik?

Sareena: Tak, śmiertelnik... z umiejętnością zamrażania.

Quan Chi: Powiadom Strażników i wyślij cały garnizon na rozpoznanie. Dopilnuj, by nie przekroczył mostu.

Sareena: Strażników? Ale to tylko śmiertelnik. Z pewnością sama sobie z nim poradzę.

Quan Chi: Nie kwestionuj mych rozkazów, Sareena... a co ważniejsze... nie zawiedź mnie. Zbyt długo bawiłem się z tym ninja.

THE BRIDGE OF IMMORTALITY

Sub-Zero w końcu dotarł do Mostu Nieśmiertelności łączącego stały ląd z ogromną piramidą pośrodku morza lawy, będącej siedzibą Starego Boga Shinnoka. Jednak by przez niego przejść ninja musiał zmierzyć się z jego trzema strażnikami posiadającymi klucze do fortecy Shinnoka będącej jego celem. Po ciężkich walkach Sub-Zero udało się zabić strażników i wejść do fortecy, ale tam czekały na niego nowe kłopoty.

SHINNOK'S FORTRESS

W fortecy na Sub-Zero czekały już trzy wojowniczki Quan Chi, które ninja musiał pokonać jeśli miał dostać się do czarnoksiężnika, a w końcu samego Shinnoka, ponieważ były one w posiadaniu kryształów pozwalających uruchomić teleport prowadzący na szczyt piramidy, do komnat maga. Sub-Zero zabił Kię i Jataakę, ale oszczędził życie Sareenie, co - jak się później okazało - było dobrym posunięciem, gdy Sub-Zero dotarł w końcu do Quan Chi.

Quan Chi cierpliwie czeka aż Sub-Zero teleportuje się do jego komnaty.

Quan Chi: Witaj w mym domu, Sub-Zero. Jeśli wciąż poszukujesz Amuletu znajdziesz go na szczycie piramidy... zawieszonego na szyi Shinnoka. Przybyłeś nieco późno.

Sub-Zero: Byłem zajęty.

Quan Chi: Wiesz dlaczego Rayden wysłał ciebie? Netherealm to miejsce dla złych istot. Nie mógłbyś tu istnieć, gdybyś nie był skażony złem. Należysz do tego miejsca. Przyłącz się do mego Bractwa Cienia i czcij naszego pana, Shinnoka.

Sub-Zero: Nigdy, czarnoksiężniku!

Quan Chi: Niech tak będzie... ninja.

Sub-Zero stoczył walkę z magiem, ale nie sam. Dołączyła do niego Sareena i razem udało im się pokonać maga, ale nie zabić - jak pokazuje historia.

Sub-Zero: Dlaczego mi pomogłaś?

Sareena: Wciąż jesteś śmiertelnikiem... oznacza to, że możesz uciec z Netherealm.

Sub-Zero: Nie będzie gdzie uciekać jeśli nie odzyskam Amuletu.

Sareena: Zabierz mnie ze sobą... Wieki czekałam na ucieczkę.

Sub-Zero: Nie rozumiesz. Nie mogę odejść bez...

W tym momencie palący promień energii przechodzi przez pierś Sareeny, która krzyczy z bólu i pada w ramiona Sub-Zero.

Sub-Zero: Sareena! Kim jesteś, starcze?

Shinnok: To ja, Shinnok. Z Sareeną policzyłem się tak jak policzyłbym się z każdym mym dzieckiem w tym świecie. Ale z tobą, Sub-Zero, policzę się jak z zajadłym wrogiem.

Sub-Zero zamroził Shinnoka i szybko zabrał mu Amulet. Wydawałoby się, że to już koniec, ale wtedy Stary Bóg odzyskał swobodę ruchów i przemienił się w demona. Uderzył Sub-Zero z taką siłą, że ten wpadł do otwartego portalu.

EPILOGUE

Światło miesza się z zaginającą się przestrzenią, gdy postać Sub-Zero wylatuje z portalu - z Amuletem Shinnoka w ręku.

Z głuchym odgłosem ląduje na kamienistej ziemi, u stóp Raydena. Z jego ciała uchodzi dym, gdy próbuje się podnieść. Nie mogąc nabrać powietrza w płuca, robi co może, by przemówić.

Sub-Zero: Proszę... amulet.

Rayden: Imponujące, Sub-Zero. Być może wybaczona zostanie ci twa lekkomyślna przeszłość.

Sub-Zero: To wszystko? Nawet "dziękuję"?

Rayden: Sam sobie podziękuj za rozwiązanie problemu, który sam stworzyłeś.

Sub-Zero: Jedno pytanie. Quan Chi powiedział mi, że wysłałeś mnie, ponieważ moja dusza była skażona złem... czy to prawda?

Rayden: Jesteś doskonałym wojownikiem, Sub-Zero. Ale tylko ty masz władzę nad swym przeznaczeniem. Nawet bogowie nie zmienią obranej przez ciebie drogi życia.

Sub-Zero: To było "tak", czy "nie"?

Rayden: To było "tak"... Ale tylko ty możesz to zmienić.

Mgła okrywa Mongolskie ruiny, gdy słońce usiłuje wstać na horyzoncie.

Sub-Zero: Przyrzekłem służyć i być posłusznym Lin Kuei.

Grandmaster: Witaj z powrotem, mój wojowniku. Mam dla ciebie kolejne zadanie. Okazuje się, że twe ostatnie wyczyny zwróciły uwagę innego czarnoksiężnika. Chciałbym przedstawić ci kolejnego nabywcę twych usług. Nazywa się Shang Tsung. Chciałby byś uczestniczył w małym turnieju... zwanym Mortal Kombat.

THE END