story mode

OUTWORLD

SHAO KAHN'S THRONEROOM

Pobity Shang Tsung klęczy przed tronem cesarza Outworld, podczas gdy rozwścieczony Shao Kahn wygłasza tyradę na temat porażki w Mortal Kombat. Wokół starego czarnoksiężnika stoją Baraka, Reptile i Kitana, najwyraźniej pilnując, by nie uciekł.

Shao Kahn: Zawiodłeś mnie! Pięćset lat czekałem! Teraz muszę czekać kolejne pięćset!

Shang Tsung: (żalośnie) Panie mój! Nie wszystko jeszcze stracone!

Shao Kahn: Przeklęci Starzy Bogowie i ich turniej! Powinienem był wziąć Królestwo Ziemskie siłą! Lecz krępują mnie ich prawa. Których nie mogę złamać.

Shang Tsung: Panie mój-

Shao Kahn: Zabić go.

Najwidoczniej reszta tylko na to czekała. Baraka i Reptile przytrzymali Tsunga, a Kitana rozwinęła wachlarze już zamierzając się do ciosu.

Shang Tsung: (w desperacji) A co jeśli reguły zostaną zmienione?

Shao Kahn: (unosząc rękę) Kitanao! (do maga) Kontynuuj...

Shang Tsung odetchnął z ulgą - kara została odroczona.

KRÓLESTWO ZIEMSKIE

WU SHI ACADEMY

Dzień

Na głównej arenie szkoły zebrali się mnisi, a także wojownicy, którzy towarzyszyli Raydenowi w na Wyspie Shang Tsunga. Do Boga Gromu podszedł Liu Kang, który w nagrodę za ocalenie świata dostał medal z wyrytym symbolem smoka, który to Rayden zawiesił mu go na szyi. Wszyscy zaczęli bić brawo i rozpoczęła się zabawa, która trwała aż do późnych godzin nocnych.

Noc

Na dole, na arenie wciąż jest tłoczno. Rayden i Jax obserwują wszystkich stojąc na balkonie jednego z pawilonów otaczających podwórze. Jax pali cygaro.

Rayden: Nie rozumiem dlaczego mój amulet wciąż jest popękany. Musi wygrać... jeśli nie Liu Kang, to kto?

Jax: Tu mnie masz... Chyba nikt nie dokonałby tego co on - zrobił z Shang Tsunga durnia.

Wtedy do dwójki podchodzi mag, który już nie przypomina starca, lecz wygląda jak mężczyzna w sile wieku.

Rayden: (nie patrząc na maga) Przyszedłeś pogratulować nam wygranej, czarnoksiężniku?

Jax: Co? Shang Tsung?! (wyrzuca cygaro za balustradę)

Rayden: Widzę, że przybyło ci sił. Nie wiedziałem, że twój pan ma w zwyczaju nagradzać porażkę.

Shang Tsung: Cesarz ma dla ciebie propozycję, Raydenie. Nowy turniej.

Rayden: Nie widzę powodu, dla którego miałbym uczestniczyć w jakimkolwiek twoim planie.

Shang Tsung: Cesarz proponuje pojedynczy turniej, zastępujący aktualny system dziesięciu wygranych, który odbędzie się w Outworld. Jeśli Królestwo Ziemskie przegra, Outworld je zaabsorbuje. Lecz jeśli wygra, Shao Kahn już nigdy nie będzie rościł sobie do niego praw.

Rayden: Przekaż cesarzowi moje uszanowanie.

Najwyraźniej czarnoksiężnik spodziewał się odmowy, ponieważ w tej chwili otworzył na podwórzu ogromny portal, z którego wypadła horda Tarkatan i zaczęła atakować zebranych. Rayden z Jaxem patrzyli na to przez chwilę, po czym Bóg Gromu zaatakował Shang Tsunga, a Jax zeskoczył z balkonu i zaczął wykańczać nacierających Tarkatan. Było ich jednak zbyt wielu i w końcu poobijany major stracił przytomność...

Którą udało mu się odzyskać, gdy akurat przemawiał Rayden, a świątynia przypominała pobojowisko, z dopalającymi się pożarami w tle. Na podwórzu leżały ciała poległych, a wokół przebudzonego majora stali, prócz Raydena, Cage, Liu Kang oraz Kung Lao.

Rayden: Podczas naszej walki zdobył chwilową przewagę i udało mu się uciec. Teraz wiem co musimy zrobić.

Jax: Niech ktoś sprawdzi te numery- (zauważając nieobecność Sonyi) Chwilę, gdzie Sonya?!

Rayden: Shang Tsung ją zabrał.

Jax: Musimy ją znaleźć!

Kung Lao: Musimy za nimi iść!

Rayden: Shang Tsung jasno dał do zrozumienia, że Królestwo Ziemskie będzie znajdowało się w ciągłym zagrożeniu, jeśli nie zgodzę się na kolejny turniej.

Rayden ma kolejną wizję, w której widzi Liu Kanga tryumfującego nad Shao Kahnem.

Jax: Kolejna wizja?

Rayden: Tak. Widziałem Liu Kanga wygrywającego zaproponowany turniej. Wierzę, że musimy wziąć w nim udział. Lecz ma wcześniejsza wizja twego zwycięstwa nad Shang Tsungiem nie była poszukiwanym przeze mnie rozwiązaniem. I dlatego to przeczucie musi ukazywać wydarzenie, które muszę zmienić. Być może to "musi wygrać" odnosi się go kogoś innego. (wznosząc oczy do nieba) Wysłuchajcie mnie, Starzy Bogowie! Przyjmuję warunki proponowane przez Shao Kahna!

Rayden otacza złota poświata - znak, że Starzy Bogowie zaakceptowali jego decyzję.

Rayden: Idziemy do Outworld.

OUTWORLD

SHAO KAHN'S THRONEROOM

Gdy wojownicy i Rayden trafiają do sali tronowej Shao Kahn siedzi na tronie, a Goro prezentuje mu jakiś przedmiot. Cesarz kiwa głową z aprobatą i oddaje go księciu Shokan. Oprócz nich w komnacie są jeszcze Kitana, Jade, Shang Tsung, Sheeva i cały oddział Tarkatan.

Jax: Rozumiem, że to sam boss we własnej osobie.

Johnny Cage: Ten zapaśnik? Z krowią czaszką na łbie? I dlaczego Bliźniaki Kung Fu nam nie pomagają?

Rayden: Wysłałem Liu Kanga i Kung Lao, by uwolnili swych mistrzów z Shaolin. Przypuszczam, że Sonya Blade jest tutaj wraz z Shang Tsungiem

Jax: Lepiej żeby włos jej z głowy nie spadł.

Jax zaczyna iść w stronę tronu, co zwraca uwagę Shang Tsunga i Shao Kahna, którzy odwracają się w stronę przybyłych.

Rayden: Czekaj, to jest turniej!

Shang Tsung: Ach, przybyła delegacja z Królestwa Ziemskiego. I mamy ochotnika do pierwszej walki!

Jax: Co takiego?!

Shao Kahn: Rozpoczynamy turniej!

Rozentuzjazmowani Tarkatanie zaczynają wyć.

Shang Tsung: Jacksonie Briggs! Zmierzysz się z... Baraką!

Baraka staje naprzeciw Jaxa i pokazuje ostrza.

Jax: Cholera, aleś ty paskudny.

Baraka: Me ostrza odnajdą twoje serce!

Rozpoczyna się walka Jaxa z Baraką, którą major wygrywa.

Jax: Nie powinieneś z nimi biegać. (podchodząc do Tsunga) Gdzie jest Sonya?

Shang Tsung: Powiedz mi, majorze Briggs... czy wy robicie coś innego poza ratowaniem siebie nawzajem? Twym następnym przeciwnikiem będzie- (do maga podchodzi Reptile) O co chodzi? (Reptile szepce mu coś do ucha) Doskonale. Wygląda na to, że mamy sprawę nie cierpiącą zwłoki. Za pozwoleniem cesarza, później będziemy kontynuować.

Shao Kahn skinął przyzwalająco dłonią, po czym wstał i opuścił salę tronową, a wraz z nim wszyscy prócz Raydena, Cage'a i Jaxa.

Jax: O co w tym chodziło? Wydaje mi się, że powinniśmy go śledzić.

Rayden ma kolejną wizję, w której widzi uwięzioną w Koloseum Sonyę.

Jax: Dobrze się czujesz?

Rayden: Sonya Blade... ma zostać stracona. Me moce w Outworld są ograniczone, ale powinienem być w stanie przenieść nas wystarczająco blisko niej.

ARMORY

Najwyraźniej Raydenowi pomyliły się kierunki, co niezbyt podoba się pozostałej dwójce.

Johnny Cage: Może następnym razem powinniśmy spróbować jeszcze bliżej? Gdzie my jesteśmy?

Rayden: Powiem ci, gdy tylko się dowiem.

Jax: Dobrze by było, żeby to urządzenie naprowadzające tu działało.

Johnny Cage: To zupełnie jak w moim filmie "Time Smashers". Chodziliśmy w kółko-

Jax: Daj sobie na wstrzymanie, co? Uszy mnie już bolą.

Johnny Cage: To w końcu co jest między tobą, a Sonyą? Gorąca jest.

Jax: To nie tak, jestem jej dowódcą.

Johnny Cage: Taka laska pod moim dowództwem? Ale byłbym-

Jax: Uwierz, że chcesz już być cicho.

Johnny Cage: Ale jeśli to nie tak, to może nie miałbyś nic przeciwko, gdybym...

Jax: Dość tego! Czas, żeby ktoś cię w końcu zamknął!

Rozpoczyna się walka Jaxa z Johnnym, którą major wygrywa.

Jax: Jak ci się to podoba, panie gwiazdo Hollywood?

Rayden: Dość! Jacksonie Briggs, uspokój się.

Jax: Taa, cóż, ja-

Rayden: Ktoś nadchodzi.

Jax: Dobrze, może komuś innemu trzeba przetrzepać tyłek. (do wchodzącej Jade) Szukasz czegoś?

Jade: Zakaz wstępu do Zbrojowni. Odejdźcie natychmiast.

Jax: Musisz milej prosić.

Rozpoczyna się walka Jaxa z Jade, którą major wygrywa.

Jax: Złe miejsce, zły czas, paniusiu.

Johnny Cage: (podchodząc do Jaxa) Lepiej ci?

Jax: (zawstydzony) Uch, posłuchaj, Cage, ja-

Johnny Cage: Nie gryź się tym. Najwyraźniej dzięki niej wiemy gdzie jesteśmy.

Rayden: Tak. Wiemy też, gdzie musimy iść.

Jax: Więc zróbmy to.

Johnny Cage: Uch... em...

Jax: Chodź, Cage!

DEADPOOL

Związana Sonya wisi na jednym z haków, obok niej stoi Sheeva, a przed nimi strażnicy więzienni grają w jakąś grę dziwnie wyglądającymi kośćmi.

Sonya Blade: Dlaczego wy, Shokani, tak kochacie takie podziemne szamba?

Sheeva: Gdybyś nie zhańbiła się próbą ucieczki, nie byłybyśmy teraz w tym ścieku.

Do komnaty wbiegają Jax, Rayden i Cage.

Johnny Cage: Sonya!

Sheeva: Straże, zatrzymać ich!

Jax: To tyle jeśli idzie o atak z zaskoczenia...

Za przybyłymi zamykają się drzwi i nie mają jak uciekać. Jax wysuwa się na prowadzenie i rozprawia się ze strażnikami i staje naprzeciw Shokanki.

Sheeva: Jest własnością cesarza, człowieku.

Jax: Nie jest niczyją własnością.

Rozpoczyna się walka Jaxa z Sheevą, którą major wygrywa.

Jax: Wydaje mi się, że dodatkowa para rąk nie robi różnicy.

Sonya Blade: (do podchodzącego Jaxa) Masz podejście do kobiet.

Jax: (uwalniając Sonyę) Znasz mnie, mam styl.

Sonya Blade: Dzięki. Co wam tyle zeszło?

Johnny Cage: (podchodząc) Był zajęty laniem mnie po twarzy.

Sonya i Jax się do siebie uśmiechają.

Sonya Blade: (spoglądając na nadajnik) Dziwne... mam dwa odczyty... oba pokazują najnowszą technologię.

Rayden: Technologia... Więc nie może pochodzić z Outworld. Musimy sprawdzić źródło każdego sygnału. Może odkrylibyśmy tego, którego zwycięstwo muszę zapewnić.

Johnny Cage: Czekaj, a co z nami? Kim my jesteśmy? Mięsem armatnim? (Rayden patrzy na niego) Co znowu?

Rayden: Być może masz rację, Johnny Cage'u. Trzymaj się blisko mnie.

Johnny Cage: Świetnie, ja-

Rayden: Blisko niczym cień i dwa razy ciszej. (Cage robi głupią minę)

Jax: Sonya, jesteś ze mną. Będę miał na ciebie oko. (do Raydena) Raydenie, wygląda na to, że chcesz się przenieść jakieś trzydzieści kilometrów w tamtą stronę.

WASTELANDS

Na wybrzeżu Pustkowi Outworld Smoke i Kuai Liang rozglądają się i zastanawiają co robić dalej, po tym jak już się tu znaleźli.

Smoke: Powinniśmy się trzymać razem, Tundro. Przyjmując, że tożsamość twego brata z pewnością przyciągnie uwagę. I nie każda będzie mile widziana.

Sub-Zero: Masz rację, Smoke, ale przyjęcie tożsamości Bi-Hana to najlepsza droga uhonorowania jego pamięci.

Smoke: Więc ruszajmy dalej... Sub-Zero.

Sub-Zero: Powinniśmy się rozdzielić. Reszta Lin Kuei nie będzie daleko, gdy odkryją nasze zniknięcie.

Smoke: Gdyby tylko byli bardziej rozmowni na temat szczegółów śmierci twego brata. Znajdziemy Shang Tsunga, a on powie nam wszystko co wie.

Sub-Zero: Jeśli zabił Bi-Hana - zginie. Bądź zwinny niczym noc...

Smoke: ... i zabójczy niczym brzask.

Sub-Zero odchodzi, ale wtedy pojawia się Kitana, bardzo niezadowolona z obecności nieproszonych gości.

Kitana: Cesarz był mądry wysyłając mnie tu. Lin Kuei chodzą po tym świecie nieproszeni.

Smoke: Jakkolwiek mądry nie byłby twój cesarz, był głupcem, ponieważ wysłał służkę, by ta mieszała się w sprawy Lin Kuei.

Kitana: Jestem Kitana, księżniczka Outworld! I srogo się rozprawiam z intruzami, którzy mają niewyparzone języki!

Rozpoczyna się walka Smoke'a z Kitaną, którą Smoke wygrywa.

Smoke: Gdzie dym, tam i ogień. (podchodząc do nieprzytomnej Kitany) Śpij dobrze, księżniczko.

LIVING FOREST

W Żyjącym Lesie Kano prezentuje Shang Tsungowi najnowszą dostawę broni dla armii Tarkatan, która ma opanować Ziemię - najprawdopodobniej to była właśnie ważna sprawa, którą przekazał mu Reptile w sali tronowej. Wyrzutnia rakiet bardzo się magowi spodobała, gdy zobaczył jej możliwości. A całej scenie przyglądał się Smoke, stojący za drzewem w ukryciu.

Kano: Jeśli wyposażysz w nie całą armię, nikt w Outworld ani na Ziemi nie będzie mógł się z tobą równać.

Shang Tsung: Dobra robota. Możesz powiedzieć swojemu Czarnemu Smokowi, że jestem bardzo zainteresowany twym towarem.

Smoke wychodzi zza drzewa i podchodzi do rozmawiających.

Smoke: Shang Tsungu!

Kano: Zajmę się nim. Za darmo. Jeden martwy Lin Kuei... na kreskę!

Rozpoczyna się walka Smoke'a z Kano, którą Smoke wygrywa.

Smoke: Leż! Chce mówić z twoim wspólnikiem. (Shang Tsung podchodzi) Powiedz co wiesz o śmierci Sub-Zero?

W tej chwili obok czarnoksiężnika pojawia się Reptile, który najwyraźniej cały czas był w pobliżu, jedynie niewidzialny, a sam Tsung przyjmuje postać starszego Sub-Zero.

Smoke: Co?

Shang Tsung: Pomimo jego porażki na mym turnieju założę się, że był potężniejszy niż ty, Lin Kuei.

Smoke: Przybranie jego postaci nie da ci jego mocy, zmiennokształtny.

Shang Tsung: Przekonajmy się, czy dym można zamrozić.

Rozpoczyna się walka Smoke'a z Shang Tsungiem i Reptilem, którą Smoke wygrywa.

Smoke: Teraz odpowiadaj! Co wiesz o Sub-Zero?!

Jakaś niewidzialna siła uderza Smoke'a w twarz.

Smoke: (zaskoczony) Co?

Głos: Smoke...

Smoke otrzymuje kolejny cios... i kolejny... coś go atakuje, ale tego nie widać. W tym czasie Shang Tsung magicznie teleportuje z lasu siebie, pokonanych wojowników i towar, który przyszedł tu obejrzeć, pozostawiając Smoke'a na pastwę niewidzialnego przeciwnika, który w końcu staje się widzialny i okazuje się nim być Sektor zmieniony w cyborga.

Sektor: Nie posłuchałeś bezpośredniego rozkazu pozostania w świątyni Lin Kuei.

Smoke: (niedowierzająco) Sektor?

Sektor: Wrócisz z nami i rozpoczniesz transformację.

Smoke: Naprawdę to zrobiłeś... stałeś się cyborgiem!

Sektor: Jesteśmy Lin Kuei. Bardziej zwinni niźli noc... bardziej zabójczy niźli brzask!

Rozpoczyna się walka Smoke'a z Sektorem, którą Smoke wygrywa.

Sektor: Nigdy się nie podporządkuję!

Smoke zaczyna odchodzić, ale wtedy wokół niego pojawiają się inne, czarne cyborgi i otaczają go dziwną, zieloną poświatą, która go unieruchamia.

Tym czasem Rayden wraz z Johnnym Cagem teleportowali się do Żyjącego Lasu.

Rayden: W pobliżu znajduje się wielka energia.

Johnny Cage: Eee... Ray...

Johnny puka Raydena w ramię i pokazuje mu palcem Smoke'a otoczonego przez wrogów. Rayden ma kolejną wizję, w której widzi Smoke'a zmienionego w cyborga.

Rayden: Nie mogą go zabrać.

Bóg Gromu wystrzeliwuje błyskawice i roboty padają na ziemię, uwalniając Smoke'a. Sektor, widząc, że nie ma szans w tym starciu, staje się niewidzialny i odchodzi. Smoke jest zdziwiony nagłym ratunkiem i gdy Rayden i Johnny podeszli uklęknął przed Raydenem, by okazać wdzięczność.

Smoke: Dziękuję, lordzie Rayden. Zwą mnie Smoke. (podniósłszy się) Dlaczego jesteś tu, w Outworld?

Rayden: By wziąć udział w turnieju i ocalić Królestwo Ziemskie. Przyłącz się do nas, Smoke'u.

Smoke: Proszę o wybaczenie, ale jeśli Sektor szukał mnie, to z pewnością poluje też na Sub-Zero.

Johnny Cage: Sub-Zero? Może ześwirowałem, ale... czy nie widzieliśmy jak zginął?

Smoke: Wielki Mistrz chce zmienić wszystkich Lin Kuei w cyborgi. Mój przyjaciel jest w niebezpieczeństwie.

Rayden: Turniej. Mam przeczucie, że twój przyjaciel tam będzie.

Smoke: Więc ruszajmy. Dusza Sub-Zero zależy od tego.

SOUL CHAMBER

Najwyraźniej Sub-Zero walczył z przeciwnikiem, który nie chciał mu nic powiedzieć, ponieważ zamroził go w bryle lodu, by go unieruchomić.

Sub-Zero: Szkoda, że nie współpracowałeś.

W wejściu pojawia się Cyrax i podchodzi do mroźnego ninja.

Cyrax: Dostałeś rozkaz powrotu do świątyni Lin Kuei i asymilację.

Sub-Zero: (niedowierzając) Cyrax!

Cyrax: Jestem Lin Kuei, jednostka L-K-4-D-4. Pójdziesz ze mną.

Sub-Zero: Przykro mi, że ci to zrobili... ale nie posłucham cię.

Rozpoczyna się walka Sub-Zero z Cyraxem, którą mroźny ninja wygrywa.

Sub-Zero: Stanę twarzą w twarz z Lin Kuei, gdy wypełnię zadanie, nie wcześniej.

Tym samym wejściem do komnaty wchodzą Sonya i Jax, a pokonany Cyrax się teleportuje.

Sonya Blade: Odczyty były coraz silniejsze, a teraz zniknęły. Ja- (zauważając Sub-Zero) Sub-Zero?! Ale... ty nie żyjesz!

Oboje podchodzą do Sub-Zero.

Sub-Zero: Nie jestem tym Sub-Zero, o którym mówisz. To był mój brat.

Sonya Blade: Twój... brat?

Sub-Zero: Jestem tu tyko po to, by dowiedzieć się co się z nim stało.

Sonya spogląda na Jaxa, a ten przyzwalająco kiwa głowa, więc mówi wojownikowi co wie.

Sonya Blade: Został zabity przez kogoś imieniem Scorpion.

Sub-Zero: Gdzie go znajdę?

Sonya Blade: Spróbuj z Koloseum. To tam-

W tym momencie z paszczy, w której wirowało niewielkie Tornado Dusz wydobywa się głos...

Ermac: Zakłóciłeś nasz proces regeneracyjny.

... po czym dusze zaczynają swobodnie latać po komnacie, by w końcu uformować się w czerwonego ninja.

Jax: Ermac... (łapiąc go za gardło) Mam cię!

Nic to jednak nie daje, ponieważ Ermac używa swej mocy telekinetycznej i uwalnia się od majora. Potem z jej pomocą wyrywa mu obie ręce i odpycha. Jax, w szoku, pada na ziemię.

Sonya Blade: Jax! (podbiega do dowódcy i tamuje krwotok z kikutów) Zostań ze mną, Jax!

Ermac: (stając naprzeciw Sub-Zero) Ciebie też złamiemy.

Sub-Zero: Nie jeśli ja pierwej cię złamię.

Rozpoczyna się walka Sub-Zero z Ermacem, którą mroźny ninja wygrywa.

Sub-Zero: Jeszcze jestem cały, na razie.

Sonya Blade: (do komunikatora) Sonya Blade do dowództwa. Sonya Blade do dowództwa. Czy mnie słychać? Sonya Blade do dowództwa. Czy mnie słychać?

Sub-Zero: (podchodząc) Zatrzymałaś krwawienie.

Sonya Blade: Taa, ale jak najszybciej potrzebuje opieki medycznej.

Sub-Zero: Muszę iść do Koloseum.

Sonya Blade: Ale potrzebuję twojej pomocy, by go zabrać do-

Sub-Zero: Na południe stąd jest portal. Możesz użyć go, by przenieść was do Królestwa Ziemskiego. (odchodzi)

Sonya Blade: Sukins... (podnosząc Jaxa) Lepiej żeby ten portal był gdzieś blisko...

COLISEUM

Na arenie Kitana właśnie pokonała swojego przeciwnika. Jednak waga się przed zadaniem ostatecznego ciosu, pamiętając jak na Wyspie Shang Tsunga Liu Kang oszczędził jej życie.

Wojownik: (pokonany) Zawiodłem. Zasługuję na śmierć.

Kitana w głowie słyszy samą siebie: "Zawiodłam swego ojca. Musisz mnie zabić."

Shao Kahn: Zabij go!

Nie doczekawszy się spełnienia rozkazu, cesarz gniewnie warczy i własnoręcznie zabiera pokonanemu duszę.

Shao Kahn: Kitano! Przyłączysz się do mnie.

Kitana staje obok cesarza, a wtedy do tronu podchodzi Sub-Zero, który dotychczas tylko przyglądał się z boku.

Sub-Zero: Shao Kahnie! Wyzywam Scorpiona, mordercę mego brata! Przyprowadź go przed me oblicze!

Shang Tsung: Nikt nie wysuwa cesarzowi żądań! Reptile!

Rozpoczyna się walka Sub-Zero z Reptilem, którą mroźny ninja wygrywa.

Sub-Zero: Zabiłbym cię, ale to nie jest moim celem tutaj. (do cesarza) Twoi słudzy mają o tobie wysokie mniemanie, panie wojny. Walczą i giną dla twej rozrywki. Mój brat też brał udział w tym szaleństwie, a ja robię to tylko po to, by zmierzyć się z jego zabójcą!

Shao Kahn: I tak się stanie.

Najwyraźniej tylko na to czekał Quan Chi, do tej pory cicho stojący obok Shang Tsunga przy tronie Shao Kahna. Czarami przywołał Scorpiona z Netherealm, który pojawił się zaraz przed Sub-Zero.

Scorpion: Co to ma znaczyć? Nie jesteś Sub-Zero!

Sub-Zero: Jestem jego rodziną i należę do jego klanu. Walczę, by go oddać mu honor.

Scorpion: On nie miał honoru! A ty umrzesz jak i on!

Sub-Zero: Za mego brata!

Sub-Zero już szykował się do zabicie pokonanego Scorpiona, ale wtedy otoczyły go te same roboty co Smoke'a w Żyjącym Lesie i jego także unieruchomiły, co pozwoliło Scorpionowi uciec.

Sub-Zero: Nie! Wy-

Przed cesarzem pojawili się Sektor i Cyrax...

Shang Tsung: Kto teraz przerywa cesarski turniej?

... a także Rayden, Johnny oraz Smoke, którzy właśnie w tym momencie wbiegli na arenę i zobaczyli całą scenę.

Smoke: Sub-Zero?! Nie!

Smoke chciał pobiec przyjacielowi na pomoc, ale Rayden go powstrzymał.

Rayden: Nie możesz go ocalić! Zostań tutaj albo ciebie też zabiorą.

Sektor: Prosimy, by pozwolono nam go zabrać do naszej świątyni na sąd.

Shao Kahn: A co zyskam na spełnieniu tej bezczelnej prośby?

Cyrax: Lojalność i usługi Lin Kuei.

Shao Kahn: Bardzo dobrze, jest wasz.

Rayden: Strumień czasu zmienił się. Oszczędziłem Smoke'owi jego losu, by ujrzeć jak ten sam los dotyka nowego Sub-Zero.

Sub-Zero: Nie! Nie zmienicie mnie!

Po tych słowach wszystkie cyborgi i Sub-Zero zniknęli.

Shao Kahn: Kitano! Co to ma znaczyć, by ziemscy ninja bezczelnie pojawiali się przede mną, gdy ma córka, księżniczka Outwold, została wysłana, by im przeszkodzić?

Kitana: Ojcze, ja-

Shao Kahn: Odejdź! (Kitana odchodzi, a cesarz zwraca się do zebranych) Kontynuujcie.

Rayden: Wiara Kitany jest niczym smukła trzcina, uginająca się pod naporem burzy. Jeśli dałoby się ją wyrwać...

Johnny Cage: Jasne, zrujnujmy życie kolejnej osoby.

Rayden i Johnny odchodzą za Kitaną, a Smoke patrzy smutno w ziemię, wspominając swego przyjaciela i czekający go los.

WASTELANDS

Kitana: To tak okazujesz swą lojalność, Jade?

Jade: Kitano, ja-

Kitana: Chodzisz za mną, gdy wyraźnie chcę być sama, a potem ganisz? Nie pozwolę się strofować jakbym była jakimś dzieckiem!

Jade: Musisz być ostrożna. Nigdy nie widziałam, by twój ojciec był na ciebie tak zły. Jesteś księżniczką, a on oczekuje od ciebie czegoś więcej aniżeli tego.

Kitana: Wiem, czego ode mnie oczekuje!

Jade: Porozmawiamy później, gdy będziesz bardziej skłonna słuchać.

Jade odchodzi, pojawiają się za to Rayden, Johnny i Smoke.

Rayden: Księżniczko Kitano, proszę o audiencję.

Kitana: Ziemianie! Śmiecie do mnie podchodzić?

Johnny Cage: Hej, słuchaj, skarbie, nie chcemy się bić.

Smoke: Ale będziemy, jeśli będzie trzeba!

Kitana: Nauczysz się szacunku!

Rozpoczyna się walka Kitany ze Smokem i Cagem, którą księżniczka wygrywa.

Kitana: (zamierzając się do kolejnego ciosu) Shao Kahn pragnie, by śmierć szła za walką. A ja mu ją zapewnię.

Rayden: Być może Liu Kang mylił się co do ciebie. Albo być może wyczuł, podobnie jak ja, twój wewnętrzny konflikt. (pomaga Cage'owi wstać, gdy Kitana opuszcza gardę)

Johnny Cage: Dzięki. Ał. Nie mogłeś tego zobaczyć w jednym z tych twoich przebłysków?

Rayden: Coś podpowiada ci, że okoliczności powinny być inne, że ty powinnaś być inna. Jesteś bardziej jak Sindel aniżeli Shao Ka-

Rayden ma kolejną wizję, w której widzi Sindel żywą, choć wie, że ta odebrała sobie życie wieki temu.

Rayden: Ale... ona nie żyje...

Kitana: Tak, moja matka nie żyje. Dlaczego-

Rayden: Potrzebujesz odpowiedzi, Kitano. Mogę pomóc ci je znaleźć, jeśli mi zaufasz. Idź do Jam z Ciałami Shang Tsunga. Wiele się tam wyjaśni.

Kitana: Jamy z Ciałami? Ale mam zakaz-

Rayden: Tak, masz. A dlaczego?

Kitana: Ja... nie wiem. Powiedz mi-

Rayden: Musisz odkryć swą prawdziwą drogę. Sama.

Smoke i Johnny już dawno sobie poszli. Teraz zniknął Rayden i Kitana została sama.

LIVING FOREST

Kitana: Pokaż się, Jade. Wiem, że mnie śledzisz; znowu.

Jade: Wciąż raczej. Wiem dokąd idziesz i mam rozkaz przeszkodzić ci w dotarciu na miejsce.

Kitana: A dlaczegóż to?

Jade: Nie kwestionuję rozkazów cesarza. Kitano, proszę, zawróć.

Kitana: Nie mogę. Ta droga może zaprowadzić mnie do prawdy. Przykro mi, Jade... ale nie pozwolę ci mnie powstrzymać.

Rozpoczyna się walka Kitany z Jade, którą księżniczka wygrywa.

Kitana: Próbowałam cię ostrzec... To coś, co muszę zrobić.

FLESH PITS

Kitana schodzi po schodach do pieczary, która przypomina laboratorium szalonego naukowca. W zbiornikach, zanurzone w cieczy, pływają zdeformowane istoty, z haków zwisają rozczłonkowane zwłoki, na kamiennych stołach walają się resztki ciał i wszędzie widać krew. Podchodzi do jednego ze zbiorników, w którym pływa jej klon z tarkatańskimi zębami.

Kitana: Co do...

Potem podchodzi do jednego ze stołów, gdzie leży taka sama istota...

Kitana: Ona wygląda jak... ja!

... która otwiera oczy i spogląda na nią.

Mileena: Siostro...

Kitana cofa się przerażona, a Mileena wstaje ze stołu i ogląda księżniczkę.

Mileena: Taka ładna, taka porządna... taka smutna i samotna... Chodź, bądźmy rodziną!

Kitana: Nie jesteś moją rodziną, tylko potworem!

Rozpoczyna się walka Kitany z Mileena, którą księżniczka wygrywa.

Kitana: Żegnaj, siostro!

Kitana już zamierza się do zadania klonowi ostatecznego ciosu, ale pojawia się Shang Tsung.

Shang Tsung: Nie tak traktuje się rodzeństwo.

Kitana: Nikczemna świnio! Myślisz, że mój ojciec pozwoli na to... na te... obrzydliwości, które tu stworzyłeś?!

Shang Tsung: Tylko cię udoskonalam, księżniczko. Jakkolwiek trudne by to nie było.

Kitana: Cisza! Zawlokę cię prze oblicze Shao Kahna za twą szpiczastą brodę!

Rozpoczyna się walka Kitany z Shang Tsungiem, którą księżniczka wygrywa.

Kitana: Wstawaj! Staniesz przed mym ojcem i przyznasz się do swych postępków.

SHAO KAHN'S THRONEROOM

Shao Kahn siedzi na tronie, a Shang Tsung klęczy z dwoma Tarkatanami za swoimi plecami w roli straży. Kitana stoi obok.

Kitana: Nie niepokoiłabym cię, ojcze, jeśli sprawa nie byłaby największej wagi. Wydaje mi się, że powinieneś wiedzieć czym Shang Tsung zajmuje się ostatnimi czasy. Ten magik stworzył me odrażające repliki - z domieszką Tarkatańskiej krwi. Jedna z nich żyła - i zaatakowała mnie!

Shao Kahn wstał z tronu i podszedł do nich. Spojrzał wpierw na Tsunga, potem na Kitanę, potem znów na czarnoksiężnika.

Shao Kahn: Dobra robota, czarnoksiężniku.

Shang Tsung uśmiechnął się i wstał.

Kitana: (niedowierzając) Wiedziałeś... i... popierasz to? Jak możesz? Mój własny ojciec!

Shao Kahn: Jestem twym cesarzem! Twój ojciec był słabym Edeńskim królem. Zniszczyłem go, gdy połączyłem jego świat z Outworld i wziąłem jego królową za żonę. Gdybym tylko nie dał się przekonać Sindel co do twej wartości... Lecz teraz mam prawdziwą córkę!

Kitana: Rayden miał rację. Okłamywałeś mnie przez całe życie.

Shao Kahn: Odprowadźcie ją do Wieży. Zrobię z niej przykład.

Tarkatanie łapią Kitanę i wloką ją do wyjścia.

Shao Kahn: (do maga) Wracaj do Jam z Ciałami. Przyprowadź mi moją córkę, Mileenę.

Okazało się, że całej scenie przysłuchiwała się Jade, ukryta za ścianą sali.

Jade: Zawiodłam się, Kitano. Teraz odkupię winy.

ARMORY

Baraka i jeszcze jeden Tarkatan oglądają strzelby, które Kano dostarczył dla armii Outworld. Tarkatan bierze jedną i, nie wiedząc za bardzo co z nią zrobić, kieruje lufę w stronę głowy Baraki.

Baraka: To wszystkie. (widząc wycelowaną lufę) To nie zabawka! (zabiera strzelbę) Należy do Shang Tsunga! Skończyliśmy tutaj, wracajcie na posterunek.

Mutant odchodzi, a Baraka odkłada strzelbę do skrzynki i gdy się prostuje zauważa wchodzącą do zbrojowni Jade i staje jej na drodze.

Jade: Zejdź mi z drogi, chcę widzieć się z Kitaną.

Baraka: Nikt nie wchodzi do Wieży.

Jade: Jesteś świetnym psem łańcuchowym, Barako. Ale musisz się nauczyć warować.

Baraka: Nie będziesz mi rozkazywać!

Rozpoczyna się walka Jade z Baraką, którą Jade wygrywa.

Jade: (stając nad Baraką) Dobry piesek.

Baraka: Edenianie nie mają krzty lojalności.

Jade: Już się nauczyłam, że ślepa lojalność to niedobra rzecz. Trzeba mieć oczy otwarte... na ostateczny cios.

Baraka: O czym ty mówisz?

Jade kopie Barakę i ten traci ptzytomność

Jade: Sprawiasz, że to zbyt proste.

TOWER

Jade wchodzi do Wieży akurat gdy Sheeva mówi do Kitany.

Sheeva: Gdybyś tylko nie zhańbiła się-

Kitana: Jade!

Sheeva: (idąc w stronę Jade) Moje rozkazy są jasne. Nikt nie może wejść do Wieży.

Jade: A jak widzisz, jestem tu.

Sheeva: By pomóc księżniczce w ucieczce! Nie dopuścisz do jej egzekucji? Jedynej rzeczy mogącej przywrócić jej honor?

Jade: Mamy zupełnie różne pojęcie honoru, Shokanko.

Rozpoczyna się walka Jade z Sheevą, którą Jade wygrywa.

Jade: Kiepski z ciebie strażnik więzienny, czyż nie? (podchodząc do Kitany) A teraz, Wasza Wysokość... Zobaczmy jak szybko będziemy w stanie pozbyć się tych więzów.

Kitana: Jade, ja-

Jade: Mnie też.

Baraka: (w oddali) Zatrzymać ją! Nie pozwólcie jej uciec!

Kitana: Idź, znajdź Raydena. Poproś go o pomoc.

Jade patrzy ostatni raz na księżniczkę i odchodzi bez niej, by spełnić jej prośbę.

WASTELANDS

Jade: To powinno oddalić ode mnie pościg.

Obok Jade pojawia się Mileena, która się teleportowała.

Mileena: Inni ścigają, ja znajduję.

Jade: Na bogów... ty jesteś Mileena!

Mileena: Musisz ze mną wrócić! Będzie święto na cześć mojej siostry! (śpiewnie) Ona odchodzi...

Rozpoczyna się walka Jade z Mileeną, którą Jade wygrywa.

Jade: Jestem bardziej siostrą Kitany niźli ty. Muszę znaleźć Raydena.

Nie musi daleko odchodzić, ponieważ Bóg Gromu pojawia się tuż przed nią, a wraz z nim Cage, Smoke oraz Liu Kang i Kung Lao. Smoke zaczyna iść w stronę Jade.

Rayden: (do Jade) Jest tutaj.

Smoke: Kitana odwraca się od Shao Kahna, a ty atakujesz ją zamiast się do niej przyłączyć?!

Jade: (próbując wyjaśnić) To nie-

Rayden: Smoke, stój! To nie Kitana!

Smoke: (do Jade)Nie podchodź!

Rozpoczyna się walka Jade ze Smokem, którą Jade wygrywa.

Jade: Nie chciałam tego robić. (do podchodzącego Raydena) Lordzie Rayden, przychodzę na polecenie...

Jade zaczyna opowiadać co spotkało Kitanę, a tym czasem z tyłu Johnny jest niepocieszony.

Johnny Cage: "Lordzie"? Byłem ze Smokem. Wydawało mi się, że należy do tych złych. Wygląda, że kolejną przekabacił... Co ma Rayden czego ja nie mam?

Liu Kang: Boskie moce?

Kung Lao: Osobowość, która cię nie odrzuca?

Johnny Cage: Dupki...

Liu i Kung się śmieją, a potem podchodzą do Jade i reszty.

Jade: ... jeśli jej nie ocalimy, zostanie stracona. Kitanie nie zostało wiele czasu.

Liu Kang: Kitana... stracona? Gdzie ona jest?

Jade: Zamknięta w Wieży Fortecy Shao Kahna.

Rayden: Również nie bawi mnie ten wynik, Liu Kangu, ale nie mamy czasu. Musimy wracać na turniej.

Liu Kang: (gniewnie) Ale to ty jesteś odpowiedzialny za to, że ją złapali! Przekonałeś ją, by obróciła się przeciw Shao Kahnowi!

Kung Lao: Lordzie Rayden, możemy ją uwolnić podczas gdy inni będą walczyć za nas i dołączyć do was później.

Rayden: Dobrze więc.

Kung Lao: (odchodząc z Liu) Spotkamy się w Koloseum.

TOWER

Kung Lao: Mam nadzieję, że twoja dziewczyna jest warta gniewu lorda Raydena.

Liu Kang: Zauważ, że cię ignoruję.

Kung Lao: Hm... musieli ją gdzieś przenieść.

W tym momencie dwie pary drzwi po obu stronach otwierają się i z jednych wychodzi Sheeva, a z drugich Noob Saibot.

Noob Saibot: Istotnie. Wiedzieliśmy, że ktoś po nią przyjdzie. Możecie dołączyć do niej w śmierci!

Rozpoczyna się walka Kung Lao z Noob Saibotem, którą mnich wygrywa.

Kung Lao: Możesz być wdzięczny, że nie chcę przelewać twej zatrutej krwi. Kim jesteś? Jest w tobie coś znajomego...

Kung odwraca się słysząc za sobą odgłosy walki i odkrywa, że Liu wciąż jeszcze walczy z Sheevą.

Kung Lao: (wesoło) Potrzebujesz pomocy? Cztery ręce przeciwko dwóm to walka niezbyt fair.

Goro: (zza pleców Kunga) Liu Kang?!

Kung Lao: (odwróciwszy się) Miałeś swój pojedynek z Liu Kangiem! Teraz stawisz czoła mnie!

Rozpoczyna się walka Kung Lao z Goro, którą mnich wygrywa. Liu również dołącza do Kunga, w końcu radząc sobie ze swoją przeciwniczką.

Kung Lao: A teraz, jeśli masz resztki honoru... powiesz nam gdzie jest Kitana!

Goro: Została zabrana do Koloseum, gdzie bez wątpienia zostanie stracona.

Liu Kang ciężko kładzie nogę na Goro i pokonany Shokan traci przytomność.

Liu Kang: Łżesz!

Kung Lao: Może jeszcze żyje, chodźmy.

COLISEUM

Obaj mnisi dotarli na arenę w chwili gdy Ermac wygrywał z Johnnym Cagem.

Shang Tsung: Ermac wygrywa!

Liu Kang: Tam jest Kitana. Muszę ją uwolnić.

Liu i Kung zaczęli iść w kierunku tronu, gdzie Kitana była przykuta do dwóch kamiennych słupów, gdy dołączył do nich Rayden.

Rayden: Nie teraz! Smoke i Johnny Cage zostali pokonani i nie wyczuwam już obecności Jacksona Briggsa ani Sonyi Blade w Outworld. Pomimo mych wątpliwości czy jesteś zbawcą Królestwa Ziemskiego, musisz walczyć!

Liu Kang: Ale to nie ja jestem "Tym, Który Musi Wygrać".

Kung się nie odzywa, tylko staje przy Raydenie, a Liu idzie w kierunku Kitany, by ją uwolnić.

Shao Kahn: Raydenie, wystaw godnego przeciwnika... jeśli jesteś w stanie.

Kung chce wystąpić na arenę, ale w ostatniej chwili się zatrzymuje i patrzy wyczekująco na Raydena, który się zastanawia, a potem mówi do mnicha.

Rayden: Być może przeznaczone ci jest zwycięstwo.

Kung kiwa głową i wychodzi przed tron cesarza. Publiczność zgromadzona w Koloseum wyje w oczekiwaniu na kolejną walkę.

Shao Kahn: Staniesz naprzeciw Shang Tsunga... I Quan Chi.

Shang i Chi uśmiechają się, ale widać, że nie są zadowoleni z perspektywy współpracy.

Quan Chi: Żaden gołowąs z Królestwa Ziemskiego nie zatrzyma tego Morderczego Przymierza.

Shang Tsung: W tym jednym się zgadzamy.

Rozpoczyna się walka Kung Lao z Shang Tsungiem i Quan Chi, którą mnich wygrywa.

Kung Lao: Zrobione!

Shang Tsung: Nie, Kung Lao, jeszcze długo nie.

Obaj czarnoksiężnicy podnieśli się i zeszli z pola walki, pokonani. Wtedy otworzyła się krata w murze i z mrocznego przejścia wyłonił się Kintaro. Publiczność zawyła z uciechy, a jeszcze bardziej się rozochociła, gdy Shokan ryknął.

Kintaro: (stając naprzeciw Kunga) Zeżrę twe serce!

Rozpoczyna się walka Kung Lao z Kintaro, którą mnich wygrywa. Wynik najwyraźniej zaskoczył publiczność, która okazała swe niezadowolenie, podczas gdy mnich zdjął kapelusz i jął się kłaniać. W końcu przerwał przedstawienie i zwrócił się do Raydena.

Kung Lao: Widzisz, Raydenie? Królestwo Ziemskie jest wolne-

Tego chyba nikt się nie spodziewał: Shao Kahn zszedł ze swego tronu, podszedł od tyłu do Kung Lao i skręcił mu kark. Mnich padł na ziemię, a publiczność poczęła skandować imię Shao Kahna.

Rayden: Kung Lao!

Liu Kang: Niee!

Rayden: Odedrę mięso od twych kości!

Liu, wciąż próbując uwolnić Kitanę, teraz rzucił się na Kahna, co powstrzymało Raydena przed zaatakowaniem cesarza wiązką błyskawic.

Shao Kahn: Głupi chłopcze, czy wiesz kim jestem?

Liu Kang: Mordercą mego przyjaciela!

Shao Kahn: Jestem Shao Kahn! Zdobywca Światów! Nie zaznasz zwycięstwa.

Liu Kang: Ty zaznasz jedynie smaku własnej krwi.

Rozpoczyna się walka Liu Kanga z Shao Kahnem, którą mnich wygrywa.

Liu Kang: Podnoś się!

Shao Kahn podnosi się, ale widać, że nie ma siły dalej walczyć.

Liu Kang: Za Kung Lao, Shaolin i Królestwo Ziemskie!

Liu Kang przebija pierś cesarza swoją ognistą pięścią i Shao Kahn pada na ziemię. Wszyscy przyglądają się temu zafascynowani. Quan Chi tajemniczo się uśmiecha.

Shang Tsung: Nie mogę uwierzyć... Królestwo Ziemskie zwyciężyło.

Nad zwycięzcą i pokonanym pojawia się złote światło - znak Starych Bogów potwierdzający zwycięstwo Ziemi w Mortal Kombat.

Rayden: Starzy Bogowie przemówili, Królestwo Ziemskie na zawsze wolne jest od Shao Kahna.

Shang Tsung kiwa głową Tarkatanom, a ci podnoszą pokonanego cesarza i odchodzą, podobnie jak reszta służby cesarza. Na arenie pozostają jedynie Rayden, Liu Kang i Kitana, która teraz przyłączyła się do ziemskich wojowników. Liu i Kitana klękają przy martwym Kung Lao, a Rayden staje nad nimi.

Rayden: Lecz cena zwycięstwa była niemal za wysoka. Śmierć Kung Lao to moja wina - zachęciłem go. Nie taką drogą mieliśmy osiągnąć tryumf. Teraz widzę, że "musi wygrać" dotyczyło ciebie. Lecz by zapobiec Zagładzie, musiałeś pokonać Shao Kahna, nie Shang Tsunga.

Rayden zdejmuje medalion z piersi, by zobaczyć jak wygląda i, ku jego przerażeniu, przedmiot pęka coraz bardziej.

Rayden: Nie może być! Shao Kahn nie żyje, a jednak przyszłość pozostała niezmieniona!

Koniec części drugiej