Jarek Jarek

Podstawowe informacje

stan: zmarły;
włosy: szpakowate;
oczy: brązowe;
pochodzenie: Ziemia;
gatunek: człowiek;
organizacja: Black Dragon;
usposobienie: zły;
style walki: Dragon, Black Dragon Sword (broń), Kick Axe (broń);

Mortal Kombat IV

Historia

Wierzy się, że jest ostatnim z klanu Kano - Czarnego Smoka (Black Dragon). Jarek jest ścigany przez agenta Sił Specjalnych (Special Forces), Sonyę Blade za przestępstwa przeciwko ludzkości. Jednak z pojawieniem się znacznie większego zła, Sonya skupiła swoje siły na Quan Chi. Teraz Jarek odnalazł się jako jeden z Ziemskich wojowników, walczący u boku Sonyi przeciwko złemu Staremu Bogu, Shinnokowi.

Zakończenie

Sonya stoi tyłem do przepaści, a naprzeciwko niej stoi jarek.

Sonya: To koniec, Jarek. Shinnok nie żyje. Ci dobrzy wygrali, a ty wracasz ze mną.
Jarek: Nigdy, Sonya. Zgodziłem się pomóc pokonać Shinnoka, a nie oddać w ręce Sił Specjalnych. Czarny Smok nadal istnieje!
Sonya: Czarny Smok zginął razem z Kano. Ty jesteś ostatni, Jarek.
Jarek: Nigdy!

Jarek biegnie w kierunku Sonyi. Ta się odsuwa i jarek spada w przepaść z krzykiem. Potem Sonya podchodzi do klifu, patrzy w dół, wyjmuje krótkofalówkę i łączy się z Jaxem.

Sonya: Zgłoś się, majorze Briggs. Tu porucznik Sonya Blade. Co!?

Jarek trzymając się jedną ręką klifu, łapie Sonyę za nogę wolną ręką i zrzuca ją ze skarpy. Sonya spada z krzykiem. Jedyne co zostało to krótkofalówka leżąca gdzieś w trawie, przez którą wciąż Jax próbuje się z nią skontaktować.

Jax: Sonya, tu major Briggs. Zgłoś się. Sonya, tu Jax. Jesteś tam? Sonya...

Jarek nadeptuje krótkofalówkę i kończy słowotok majora, a potem odchodzi.

Zakończenie (Sonyi)

Sonya: Zgłoś się, majorze Briggs. Tu porucznik Sonya Blade.
Jax: Sonya, miło słyszeć, że wciąż żyjesz.
Sonya: Wygląda na to, że wesoło ci, że masz wiadomości ode mnie, Jax. Robi się nudno?
Jax: Nie, odkąd poszłaś za Liu Kangiem do Netherealm.
Sonya: Tak, to już koniec. Wracam do bazy. 10-4 Jax.

Z tymi słowami Sonya wyłącza krótkofalówkę i odchodzi...

Mortal Kombat: Armageddon

Historia

To, co zrobiły mi Siły Specjalne można jedynie określić jako brutalność. Ale w porządku. Jakoś to przełknę. Tym co rozwścieczyło mnie najbardziej było, że w jakiś sposób odnalazł mnie Jax. Zacierałem me ślady, kryłem się w cieniu. Ale wciąż mnie znajdywał.

Jax zrzucił mnie do wąwozu, przyjmując że będzie to mój koniec. Byłby, gdybym nie wbił mej broni w skałę, by spowolnić me spadanie. Byłem ciężko ranny, więc ukryłem się. Ma pozorna śmierć była doskonałym kamuflażem, podczas gdy odzyskiwałem siły.

Owładnięty myślami o zemście, podróżowałem przez światy, szukają starożytnych tekstów, które mogłyby wskazać mi fatality godne mego zdrajcy. Lecz me rany uczyniły opanowanie ich bardzo bolesnym zadaniem. Ma frustracja obróciła się w gniew i nie obchodziło mnie już, kto mnie wydał. Zabiję ich wszystkich - pogląd, który Quan Chi najwyraźniej podzielał.

Quan Chi rozpoznał pożogę, którą po sobie pozostawiłem, podczas gdy ćwiczyłem moje nowe fatality na dobrych ludziach różnych światów. Wywarło to na nim wrażenie i zaproponował mi pomoc w zwiększeniu ich mocy i efektywności. Wszystko co musiałem zrobić, to walczyć u boku Sił Ciemności w Edeni. Środki potrzebne do udoskonalenia mych fatalitów same się ujawnią, a moi wrogowie będą na miejscu rzezi. Wkrótce będę miał swą zemstę. Nadejdzie czas na wykończenie ich wszystkich.

Zakończenie

Moc Blaze'a wyssała chi ze wszystkich wojowników i przelała ją w Jareka. Nagle poczuł jakby sama śmierć kierowała jego poczynaniami. Śmiejąc się obłąkańczo, zamknął krater i rozpętał burzę tafalitów na reszcie wojowników. Nikt nie mógł uciec przed tym malstromem zabójczej energii. Gdy burza ucichła drgający kręgosłup Sub-Zero leżał obok wciąż bijącego serca Kano. Bezręki Jax klęczał obok dwóch części ciała Kung Lao. Jarek wykończył ich wszystkich!

Dodatkowe informacje

Nieprawdziwe. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego?